Rozrywka

Snapchat, Instagram, Facebook. Co pokazywać w My Story?

7 kwietnia 2017 — by 0

main

Rozrywka

Snapchat, Instagram, Facebook. Co pokazywać w My Story?

7 kwietnia 2017 — by 0

Depositphotos_29052757_m-2015-960x622.jpg

Znikające wiadomości to funkcja dostępna we wszystkich największych społecznościówkach. Korzystacie?

A kto nie korzysta?! 😉 Opcji 10-sekundowego pokazywania fragmentów codziennego życia jest tak dużo, że nie ma mowy, żeby się na to nie skusić. My Story na Snapchacie, Stories w aplikacji Instagram, a teraz to samo na głównej Facebooka, choć jeszcze w fazie testów. Jest sporo platform, gdzie można podzielić się fragmentami swojej codzienności.

Co publikować w Stories, a czego nie?

  • Na pewno warto odpuścić sobie kręcenie Snapów czy wrzutek na Instagram Stories podczas jazdy samochodem, szczególnie, gdy to Ty prowadzisz. Serio – to ani nie jest bezpieczne, ani interesujące.
  • Nie wrzucaj też golizny. W ogóle nie kręć takich zajawek w telefonie. Raz – Twój smartfon może wpaść w niepowołane ręce. Dwa – jeśli wrzucasz goliznę do sieci – musisz liczyć się z tym, że ktoś zrobi screena, a Ty staniesz się obiektem drwin. Nie ślij tego rodzaju materiałów nawet do zaufanych osób! Z takich rozrywek może wyniknąć coś więcej niż… pestka.
  • Nie pokazuj absolutnie wszystkiego. To super, że masz fajny czas, którym chcesz podzielić się z innymi, ale nie zapędzaj się. Włącz myślenie zanim wrzucisz do sieci coś, czego będziesz żałować. Dzięki temu nie będziesz musiał korzystać z funkcji „usuń” – zresztą wtedy i tak może być już na późno 😉
  • My Story czy Instagram Stories to nie jest miejsce na publikację starannie wyselekcjonowanych i przefiltrowanych zdjęć. Chodzi o to, by opowiadać prawdziwą opowieść o sobie i trochę mniej skupiać się na idealnych kadrach nabijających serduszka i inne gwiazdki. W trakcie dnia wrzucasz fotki z tego co Cię spotyka i co robisz. Tak powstaje dynamiczny zestaw slajdów, który znika po 24 godzinach – daleki od perfekcjonizmu, ale za to prawdziwy. Przyznaj się czasem w sieci, że na obiad wolisz wciągnąć schaboszczaka z mizerią niż ziarna słonecznika podane na kołderce z zieleniny i opruszone pyłkiem z sera dojrzewającego.
  • Mniej kreacji – więcej publikacji. Dzięki temu, że do My Story i Instagram Stories nie wrzuca się idealnych fotek – można korzystać z tych aplikacji bardziej spontanicznie i bez presji. Liczy się tu i teraz. Dlatego śmiało możesz puścić w świat video z ewolucjami i upadkami na desce w ulubionym skate parku Twoim i Twoich kumpli, zrelacjonować zakupy w galerii czy zrobić unboxing z udanego polowania na najmodniejsze ciuchy ze sklepu internetowego oznaczając oczywiście #denleypl 😀 Możesz sobie ulżyć, znaczy pogadać do ludzi, a jak się tak przez jakiś czas systematycznie powynurzasz to z pewnością wiara będzie zadawać Ci pytania w wiadomościach prywatnych i znów będziesz mógł nawijać. Masz gadane, a nikt Cię nie słucha? Insta wysłucha 😉 Możesz pograć na gulu nadmorskimi widoczkami spod palm, podczas, gdy inni bujają się jeszcze w zimowych traperach albo puścić fotę z pupilem. Możesz wiele.
  • Wykorzystaj real-time i dziel się fotkami, video i klipami. Opowiadaj swoją indywidualną historię dzieląc się z przyjaciółmi ulotnymi chwilami ze swojego życia. Tylko nie nudź i nie przemawiaj niczym polityk na wiecu. Bądź sobą. Nie stylizuj się jakbyś miał występować w telewizji śniadaniowej. Wyciągnięty T-shirt z fajnym printem i potargane włosy są w tym miejscu o wiele bardziej autentyczne niż look aspirującego celebryty,