main

LifestyleModaPorady

Lifehacki! 7 ubrań dla mieszkańca… akademika!

9 lutego 2018 — by 0

Depositphotos_102605598_m-2015-960x640.jpg

Sesja zimowa ma się ku końcowi, zapewne egzaminy masz do przodu, a jedyne twoje zmartwienie to takie, że zastanawiasz się - jak wrócić na uczelnię po przerwie, w dobrym stylu?

Jeśli pierwszy sezon roku akademickiego 2017/2018 przysporzył ci kłopotów modowych, to pewnie nie czytałeś jeszcze tekstu pt. “3 wygodne stylizację na uczelnię”! Koniecznie odrób tę lekcję i zniweluj zaległości, a już nigdy nie będziesz musiał martwić się – w co się ubrać na zajęcia?!

Jako, że część studentów będzie wkrótce pakować walizki do akademika, w celu rozpoczęcia nauki (czy tam imprezowania) w semestrze letnim – dziś mamy dla was kilka modowych lifehacków, dzięki którym dowiecie się – co ze sobą zabrać, by przetrwać w domu studenta tudzież na obskurnej stancji!

7 funkcjonalnych ubrań dla mieszkańca akademika!
  1. Potrzebna Ci będzie bluza hoodie! Przyda się zawsze wtedy, gdy będziesz chciał odciąć się od współlokatorów, włożyć słuchawki do uszu i zakryć głowę kapturem. Mówiąc inaczej – sprawdzi się, gdy będziesz mieć potrzebę, by w jakikolwiek sposób odciąć się od reszty świata. Inna zaleta bluzy z kapturem? Otóż – uratuje cię ona przed zimnem! Szczególnie w akademiku, w którym nadal nie wymieniono okien.
  2. A jak będzie ci bardzo, bardzo zimno – to sprawdzi ci się także ciepła kamizelka!
  3. Dres. Zarówno do nauki na łóżku, przy biurku czy schodach przed wejściem. Nie ma takich ciuchów, w których będzie ci wygodniej i które w miarę będą pasować do klapków – japonek, nakładanych na stopy, na których są już skarpety. Trochę jak mieszkaniec akademika, a trochę jak pacjent – w dresie będzie ci najwygodniej poruszać się “po terenie” i odwiedzać znajomych w innych pokojach.
  4. Bawełniane T-shirty! Podstawowa zaleta? Zwinięte w rulon – zajmują mało miejsca w walizce, a później w pokoju i są szybkoschnące. Dadzą radę obeschnąć na kaloryferze, gdybyś musiał pokusić się o ręczne pranie w umywalce, żeby usunąć rażące znamiona sosu do pizzy! Bywa!
  5. Koszula flanelowa w kratę – ciepła, wygodna i funkcjonalna, bo pasuje do wielu stylizacji. A do tego – nie trzeba jej prasować. Nawet jeśli wyskoczysz w niej znienacka do spożywczaka, po parówki, serek wiejski i bułki – nie będziesz wyglądać niechlujnie.
  6. Krótkie spodenki dresowe! Przydadzą się temu, który nie chce paradować po korytarzu w piżamie, a tak się składa, że nie ma prysznica w prywatnej łazience.
  7. Jeansy. Uniwersalne, nie widać na nich “pierwszego brudu” i można w nie wskoczyć w razie gdyby przytrafił się jakiś spontaniczny melanż! Must have!