main

LifestylePorady

Męskie brwi! Po co i jak regulować?

22 stycznia 2018 — by 2

Depositphotos_169729196_m-2015-960x641.jpg

Nie wiedzieć czemu, ale podstawowe męskie czynności pielęgnacyjne to wciąż temat tabu!

W naszym cyklu groomingowym, mogliście już przeczytać o tym, jak rozprawić się ze zbędnym owłosieniem, a dziś rozwijamy temat tego, co jest widoczne jest już na pierwszy rzut oka. Chodzi o męskie brwi!

Przede wszystkim dbanie o nie, to nie jest oznaka zniewieściałości! Wręcz przeciwnie! Regulacja brwi świadczy o tym, że facet dba o siebie w dojrzały sposób. I nie chodzi tylko o to, że pozbywa się problemu z monobrwią (inaczej: dwie zrastające się brwi) czy nadmiernie długich lub gęstych włosów zwanych popularnie krzakami 😉

Odpowiednio wyregulowane męskie brwi to ważny element wyglądu, który wpływa na całościowy odbiór danej osoby przez innych. Nic dzisiaj nie jest równie istotne jak odpowiednia autoprezentacja, a regulacja łuku brwiowego to u zadbanych u facetów wręcz standard. Okazuje się, że dzięki takiemu prostemu zabiegowi męskie oko staje się bardziej wyraziste, a co za tym idzie – twarz wygląda łagodniej i młodziej.

Co istotne! Regulacja brwi u mężczyzn to nic trudnego, bo istota polega na tym – żeby nie przesadzić. Nie trzeba tu gonić za trendami, nadawać łukom brwiowym niesamowitych kształtów. Wystarczy nad nimi… zapanować! Tutaj ważny jest umiar i wdrażanie jedynie podstawowych korekt.

Jak regulować męskie brwi?

  • Najczęstszym problemem są wspomniane już brwi zrastające. W tym wypadku wystarczy wyrwać pęsetą całe owłosienie, które znajduje się u nasady nosa.
  • Wystające, sterczące i długie włoski można okiełznać małymi nożyczkami przycianając je.
  • Minimalnie możesz też skorygować wygląd powieki, pozbywając się nadmiaru włosów pod łukiem brwiowym – ale wyrywaj tylko te umiejscowione najniżej.

Dobrym pomysłem jest również wizyta u kosmetyczki. Jeśli jeszcze nigdy nie porywałeś się na samodzielną regulację brwi – specjalistka, swoją pewną ręką, zrobi to za ciebie. Dzięki takiej wizycie, lub choćby konsultacji – krok po kroku dowiesz się, gdzie konkretnie “skubać” i przycinać, by znacznie poprawić swój wygląd. A właściwie poczujesz efekt profesjonalnej stylizacji na własnej skórze, bo choć zabieg jest prosty, to jednak mało przyjemny 😉